Pośrednictwo handlowe: jak sprzedać produkt za granicą (albo kupić mądrzej z zagranicy)
Znajduję kupców, hurtownie i dostawców w Polsce i za granicą, sprawdzam ich i prowadzę rozmowy aż do umowy. Prowizja od efektu, bez opłat z góry. Trzy sytuacje, w których się przydaję, cztery etapy i dlaczego gość od automatyzacji jest niezłym pośrednikiem.

Druga rzecz, którą robię obok automatyzacji, to pośrednictwo handlowe. Brzmi poważnie, a chodzi o coś prostego: firma ma dobry produkt albo usługę i nie ma czasu, ludzi ani języka, żeby znaleźć kupca za granicą. Albo odwrotnie: potrzebuje dostawcy z Polski lub z zagranicy, a nie wie, komu zaufać. Wchodzę między te dwie strony, znajduję partnera, sprawdzam go i prowadzę rozmowy aż do umowy.
Trzy sytuacje, w których się przydaję
Masz produkt i chcesz sprzedawać za granicą. Producent mebli, części, kosmetyków, oprogramowania, kto chce. Szukam odbiorców, hurtowni i dystrybutorów w Niemczech, Czechach, krajach Beneluksu i w Wielkiej Brytanii, piszę do nich po angielsku i niemiecku, umawiam rozmowy i jestem na nich z Tobą.
Potrzebujesz dostawcy. Firma z Polski szuka tańszego źródła komponentów, opakowań albo gotowych produktów, w kraju lub w Azji. Znajduję kandydatów, sprawdzam ich (rejestry, referencje, próbki), negocjuję ceny i warunki, pilnuję, żeby pierwsza dostawa wyglądała tak jak próbka.
Firma z zagranicy chce wejść do Polski. Reprezentuję ją na miejscu: szukam klientów, rozmawiam po polsku, ogarniam papiery.
Jak to wygląda krok po kroku
Najpierw brief: co sprzedajesz albo czego szukasz, ile, w jakiej cenie, na kiedy, czego nie zrobisz pod żadnym pozorem. Potem research i lista kandydatów z tym, co o nich wiem. Z tej listy wybieramy razem, do kogo piszę. Rozmowy, próbki, negocjacje, aż do umowy, przy której podpisaniu pomagam, ale której nie podpisuję za Ciebie. Na końcu pierwsza transakcja: dokumenty, Incoterms, VAT w handlu wewnątrzunijnym, EORI przy eksporcie poza Unię, płatności. Potem zostaję w kontakcie, bo druga transakcja z tym samym partnerem jest zwykle najprostsza i najbardziej opłacalna.
Za co płacisz
Za efekt. Prowizja od wartości transakcji, ustalana przed startem, albo stała kwota za research rynku, jeśli chcesz tylko listę sprawdzonych partnerów i sam prowadzisz dalej. Nie biorę opłaty za „gotowość do współpracy” i nie podpisuję umów na wyłączność na rok, zanim cokolwiek się wydarzy.
Uwaga: Pośrednik nie zastępuje prawnika ani celnika. Przy pierwszym eksporcie poza Unię warto mieć też agencję celną; polecę sprawdzoną, ale sam nie odprawiam towaru.
Dlaczego ja, skoro robię automatyzacje
Bo pośrednictwo w 2026 roku to w połowie robota z danymi. Monitoring cen konkurencji na Amazonie i eBayu, raporty z Allegro, oferty w kilku językach, które same się aktualizują, kolejka wiadomości do stu hurtowni z odpowiedziami posegregowanymi przez AI. To wszystko mam już zbudowane dla siebie i uruchamiam to dla klientów od pierwszego dnia. Klasyczny pośrednik ma telefon i notes; ja mam telefon, notes i automaty.
Jak zacząć
Formularz na stronie, temat „Pośrednictwo handlowe”, dwa zdania o tym, co masz albo czego szukasz, i o rynku, który Cię interesuje. Odpisuję z pytaniami i propozycją, od czego zacząć. Pierwsza rozmowa jest bez zobowiązań i bez faktury.
Masz podobny proces? Pogadajmy, policzę, ile da się oddać automatom.
30 procesów, które da się zautomatyzować w tydzień
Darmowy PDF: konkretne procesy z sześciu obszarów firmy, z czasem wdrożenia i efektem.
Masz proces, który Cię wkurza?
Napisz w dwóch zdaniach, co zabiera najwięcej czasu. Odpiszę, co da się zautomatyzować i od czego zacząć.


